|
Szamotulski region kulturowy wyróżnia się w Wielkopolsce wieloma cechami. Do dziś odznacza się pewnymi odrębnościami folkloru, co można odnaleźć w dawnej ludowej kulturze materialnej i ludowej np. strój, haft, muzyka, śpiew i taniec. Charakterystyczna dla tego regionu była kultura ludowa, bogata w piosenki, melodie, stroje, legendy, tańce, gwarę i obyczaje.
Strój szamotulski noszony był w czasie głównych uroczystości państwowych i kościelnych. Strój codzienny nie wyróżniał się niczym szczególnym. Kobiety na co dzień zakładały spódnice, gorsety, robocze fartuchy, a na głowę chusty. Mężczyźni natomiast ubierali lniane spodnie w pionowe paski, kamizelkę z rękawami oraz białą koszulę. Szamotulanie szczycą się swoim strojem ludowym, która można chyba powiedzieć, że jest najpiękniejszym strojem w Wielkopolsce. Powstał on na przełomie XVI i XVII w. Strój już dziś praktycznie zupełnie zanikł. Nosi się go czasami jeszcze w święta. W stroju kobiecym wyróżnia się trzy rodzaje ubiorów. Związane były one z wiekiem i stanem kobiet. Dziewczęta nosiły strój błękitny, stare panny skromniejszy biały, a kobiety starsze nosiły uroczysty strój obrzędowy. Starsze niewiasty swój strój nosiły tylko w dni świąteczne. Do części stroju kobiecego należą: koszulka, halka zwana „piekielnicą”, sznurówka dekorowana z przodu tasiemką, jaczka, spódnica, fartuch haftowany wzorami o motywach roślinnych. Na głowie noszono czepek składający się z kilku pasemek udrapowanego tiulu i przewiązany pod szyją bogato haftowaną tiulową wstążką. Mężatki zdobiły czepek jedwabnicą. Korale umocowane były z tyłu barwną wstęgą wiązaną w motylek. Pończochy noszono czarne. Trzewiki były półwysokie, wykonane z czarnego materiału z noskami lakierowanymi na czarno. Dziś trzewiki te zastąpiono skórzanymi półbucikami na niskim obcasie. Kobiety zależnie od okoliczności zmieniały pewne szczegóły stroju. Mężczyźni na czerwoną kamizelkę zakładali fałdowany kaftan bez rękawów, koloru czarnego z czerwoną podbitką, sięgający do kolan. Na niego zakładano czarną katanę z rękawami. Mężczyźni nosili również koszulę z wykładanym kołnierzykiem. Dziś kołnierzyk zastąpiono z przodu zapinanym półkoszulkiem. Białe spodnie młodzieńców lub czarne żonatych wpuszczano w czarne kropusy, karbowane w kostce w „harmonijkę”. Strój męski dopełniał czarny kapelusz, a na zabawę lub wesele- „lola” albo biczysko na czarnej nóżce z pękiem różnokolorowych wstążek. Strój kawalerski różnił się pewnymi szczegółami od strojów małych chłopców i żonatych. Do dziś zachowały się tylko nieliczne ślady dawnej sztuki ludowej, a jej przykłady można oglądać w Muzeum Ziemi Szamotulskiej. Bardzo mało zachowało się dawnego sprzętu ,ubrań, naczyń, narzędzi domowych, a także narzędzi do uprawy roślin i ich zbioru. Te eksponaty również znajdują się w szamotulskim muzeum.

Zwyczaj e i obrzędy ludu szamotulskiego związane były głównie z porami roku, z wypadkami ż ycia codziennego i ze świętami kościelnymi. Interesujące są niektóre zwyczaje wielkanocne. Wieś szamotulska, obok powszechnie znanego śmigusu-dyngusu, obchodziła wówczas pogrzeb postu i smutku. W drugi dzień świąt wielkanocnych tworzono pochód, na czele której niesiono kukłę symbolizującą post i smutek. Pochód ten odwiedzał dom po domu i śpiewał znaną piosenkę Przyszliśmy tu po dyngusie. Z ostatniej chaty zabierano garnek z żurem i ruszano na granicę wsi, aby tam uroczyście pochować post i smutek. Po tej ceremonii zazwyczaj odbywała się zabawa taneczna. W regionie szamotulskim znany był i częściowo wyróżniał się do dziś stary zwyczaj wróżenia sobie w dzień św. Katarzyny, w wigilię św. Andrzeja (tzw. Andrzejki) i w Sylwestra. Młodzieńcy wróżyli sobie w „Katarzyny”, dziewczęta w „Andrzejki”, a Sylwester przeznaczony był dla wszystkich. Wróżono również ze szczekania psa albo z korzenia wyrwanego krzaka cykorii. Dziewczęta często wróżyły sobie z buta, także przy pomocy talerza i rozmaitych przedmiotów pod niego podkładanych, a odszukiwania gwiazdy na niebie i ze snów. Podobno sny w św. Andrzeja zawsze się sprawdzały. Piosenki w życiu szamotulan odgrywały ważną rolę. W nich odbijało się życie wsi i miasteczek. Piosenki odzwierciedlały zwyczaje, obyczaje i obrzędy naszych przodków. Były one stałymi towarzyszkami pracy, zabawy, wesela i innych uroczystości rodzinnych. Najwięcej piosenek śpiewano w czasie wesela. Śpiewano, gdy młodzi wsiadali na powóz do ślubu, przy powrocie z kościoła, w czasie wieczerzy, podczas oczepin, w czasie zabawy ( Biada mi biada, wyszłam za dziada; Nie bierz ty panny z Szamotuł za małżonkę sobie). Również śpiewano piosenki za kołem i wiwaty. Wiwaty śpiewano w kole. Bawiący chwytali się za ręce i tworząc jedno lub więcej kół. W większości szamotulskich piosenek ludowych można spotkać motyw miłości np. w piosence Idą owieczki dołami i Jakem jechał do mojej kochanki. Do najbardziej charakterystycznych tańców regionu należą wiwaty, np. Adoracyjny z biczami, Wielki Ojciec, Marynia, Poniewierany i przodki , są to tańce figurowe z przyśpiewkami. Wiwaty są tańcami żywiołowymi , szybkimi, składającymi się z kilku bardzo trudnych dla tancerzy figur. Wykonawcami wiwatów są sami mężczyźni. Wykonywane były w przerwach pomiędzy wszystkimi innymi tańcami.
Zespół folklorystyczny "Szamotuły"
Zespół ten powstał 12 lutego 1945 roku pod kierownictwem Janiny Foltynowej. Grupę tę tworzyli: Edward Chybicki, Krystyna Dybizbańska, Janina Firlej, Edward Jasyk, Wiktor Jasyk, Jan Kominowski, Mieczysława Krzemień, Halina Minge, Jan Nojman, Wilhelm Nojman, Wacław Nowak, Zofia Trąbczyńska, Wanda Woltman i Kazimierz Woltman. To właśnie oni postanowili stworzyć zespół z prawdziwego zdarzenia. Pierwszy ich występ obył się już 16 maja 1945 roku w Szamotułach. Warunki pracy zespołu były bardzo trudne, ponieważ nie miał on nawet swojego locum, sali do ćwiczeń ani kostiumów. Konkurencję stanowiły powstające coraz to nowe zespoły regionalne, zarówno na terenie miasta jak i gminy. 
|